Dzisiaj udaliśmy się z Jackiem Komudą na przejażdżkę na Górną Połchowę. Cudna pogoda towarzyszyła nam całą drogę choć przed wyjazdem trochę pokropiło. W lesie jest teraz coraz piękniej, buki zaczynają dostawać rumieńców a zapachy jesieni, wyborne...

Udało nam się parę razy wjechać do Sanu. Poziom wody jest bardzo niski, a woda przejrzysta, że aż miło popatrzeć. Pozdrawiam wszystkich konnych, bo wiem że dzisiaj właśnie również kosztowali podobnych przyjemności...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńA tym, którym dawno już koń chrap do dłoni nie przytulił zazdrość. Bóg da, i my swoich koni doczekamy.
OdpowiedzUsuńPóki co, miło nam popatrzeć na Pogórzańskiego Sarmatę.
Pzdr.
Pięknie powiedziane...
OdpowiedzUsuńPóki nie macie swoich, nieustannie zapraszam do moich koni (pod zamek) bo niedługo przejdą na zimowanie do stajni...
pozdr.